W czasie zwiedzania należy się też odpoczynek i takowy mieliśmy okazję mieć w Tel Awiwie, gdzie znajduje się piękna strzeżona plaża.


Jadąc w stronę naszej plaży po drodze mijaliśmy wiele wieżowców. Z resztą siedząc na plaży czy pływając w wodzie mieliśmy okazję oglądać wspaniałe budynki, z których niektóre były dopiero budowane.


Kapiąc się w Morzu Śródziemnym woda była ciepła, ale dla naszych rozgrzanych ciał gorącym słońcem była cudownie chłodna. Bardzo przyjemnie się pływało. Chętnych do kąpieli w morzu nie brakowało. Woda była bardzo słona i trzeba było uważać, żeby się nie napić. Tu mi się wydawało, że woda jest bardzo słona, ale to nic w porównaniu z Morzem Martwym.



Ma plaży można było skorzystać, oczywiście odpłatnie z leżaczków.



W pobliżu plaży znajdowała się kawiarnia, gdzie w darmowej toalecie można było przebrać się w strój, a potem w normalne ubranie.

Naprzeciw naszej plaży znajdował się hotel David International, a nasz przewodnik miał na imię Dawid, więc śmialiśmy się, że to jego hotel.


Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie.
Oj ale teraz bym się tam pociapał :)
OdpowiedzUsuńOstatnio bylam na plazy w Sobieszewie....
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
J.
...woda, palmy, plaża...pełna egzotyka, tylko te...wieżowce psują mi krajobraz ;)
OdpowiedzUsuńSerdeczności :)
I tu Cię zaskoczę: tam też byłem :)
OdpowiedzUsuńJak miło na to popatrzeć. Wieżowce koło plaży przypominają mi trochę Miami i tamte apartamentowce tuż przy plaży.
OdpowiedzUsuńJakże te plaże inne od naszych. Ale też mają swój urok. I te domy nad brzegiem - zawsze się zastanawiam, jak tam w nich jest podczas sztormowej pogody.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Ale bym teraz wskoczyła do takiego morza! :)
OdpowiedzUsuńalez na czasie wpis...kontarst z tym co sie dzieje nieopodal..jakies 70km dalej. A ja dzis na dodatek tez dostalam pocztowke z Tel Avivu wyslana jakies 2 tygodnie temu.. i tez pomyslalam o tejze ironii losu i kontrascie :(
OdpowiedzUsuńTak pięknie i bezpiecznie wydaje się ....
OdpowiedzUsuńŁadnie tam, choć teraz tam bym nie pojechała
OdpowiedzUsuńTeż mi się marzy Tel Awiw, póki co zazdroszczę Tobie :). Poczekam aż sytuacja polityczna trochę tam się uspokoi, mam nadzieję, że niedługo...Nie jestem fanką plażowych leżaków, zdecydowanie bardziej wolę mięciutki piasek. A najchętniej to w ogóle nie wychodziłabym z wody!
OdpowiedzUsuńStrzeżona plaża? Nie do końca zrozumiałem. To znaczy, że był ratownik? Morze Śródziemne to jest to, co chciałbym zobaczyć.
OdpowiedzUsuń