poniedziałek, 10 grudnia 2012

Jarmark Bożonarodzeniowy Striezelmarkt w Dreźnie

Ostatni weekend spędziłam w Dreźnie na jarmarku bożonarodzeniowym. Po przyjeździe do Drezna wraz z miejscową przewodniczką Karoliną zrobiliśmy godzinną rundkę autokarem wokół Drezna. Było to bardzo dobre posunięcie, gdyż wszędzie były tłumy, a tak sporo zobaczyliśmy w ciepełku, a sobota była mroźnym dniem. Następnie pani Karolina zabrała nas na spacer po centrum i mogliśmy z bliska przyjrzeć się najważniejszym zabytkom takim jak Opera, Zwinger, kościoły Dworski i  Marii Panny oraz zamek. Później dostaliśmy czas wolny i mogliśmy sami we własnym tempie zwiedzać jarmark i robić zakupy.



Jarmark w Dreźnie jest najstarszym jarmarkiem bożonarodzeniowym w Niemczech. Odbywa się od 1434 roku i w tym roku był po raz 578. Na jarmarku jest ponad 200 wystawców. Trwa przez cały okres Adwentu - w tym roku odbywa się od 28.11 - 24.12.2012 na Starym Rynku. Nazywany jest “Striezelmarkt” a nazwa ta pochodzi od słynnej drezdeńskiej strucli Christstollen (tradycyjne ciasto z bakaliami) potocznie zwanej “Striezel”.

 

 

 

Co roku w drugą sobotę Adwentu od 1994 roku podczas jarmarku organizowany jest festyn zwany Dresdner Stollenfest podczas którego odbywa się uroczysta parada, na której prezentowany jest olbrzymi strudel. W tym roku miał on ponad 3 tony, był 3 metry długi, 1,70 m szeroki i 80 cm wysoki. Do jego upieczenia zużyto 340 kg masła, 204 kg cukru, 681 kg mąki, 104 kg kandyzowanej skórki pomarańczowej, ponad 170 milionów rodzynek i beczkę jamajskiego rumu. Punktualnie o godzinie 12 pochód wyrusza spod Zwingera i idąc przez miasto do Striezelmarkt gdzie następuje uroczyste odcięcie pierwszego kawałka, a potem jego pokrojenie. Kawałki strucli są sprzedawane, a dochód ze sprzedaży idzie na cele charytatywne. Oprócz wielkiej strucli jest wiele stoisk z małymi struclami, które można kupić sobie do domu. Ceny na jarmarku za 1kg strucli zaczynają się od 12 € pakowane w folię a w pudełko to od 16 €. Tą samą struclę można kupić w pobliskim olbrzymim centrum handlowym w sklepie Aldi w ładnym opakowaniu za 6,99 €, a bez ładnego opakowania tylko w folii jeszcze taniej.  





Na jarmarku dużym powodzeniem cieszy się grzaniec - Glühwein. Otrzymuje się go w specjalnym kubku, za który płaci się kaucję 2,5 €. Po wypiciu można kubek zabrać na pamiątkę, co też zrobiłam lub oddać i dostaje się zwrot kaucji. Kubki są różne i najpierw oglądałam jakie są, a dopiero później kupowałam grzańca tam gdzie mi się najbardziej kubeczek podobał. Grzaniec był pyszny, wybrałam wersję z likierem amaretto za 4,5 €.  

 

 

Pojeść można również bardzo smacznie, są ich tradycyjne kiełbaski czyli Bratwurst. Ja jednak skusiłam się na coś innego co cieszyło się również bardzo dużym powodzeniem. Niestety nie wiem jak się to coś nazywa - są to bułki z farszem z sera i szynki, na miejscu pieczone i podawane z kleksem majonezu i posypane natką pietruszki. Kolejki były olbrzymie, jednak zapach był tak obłędny, że zdecydowałam się stanąć i kupić, bułeczkę, którą zjadłam ze smakiem.  

 

Najwyższy czas napisać coś o zakupach. Jak się każdy domyśla było drogo jak to na jarmarku. Jednak muszę przyznać, że bardzo mnie jarmark zaskoczył, bo pamiętam z Wiednia, że większość straganów była z bombkami, a tu nie spotkałam ani jednego. Pomijając stragany z jedzeniem i piciem, których było od groma, bo miejscowa ludność przychodzi na jarmark, aby pojeść napić się grzańca i spotkać z przyjaciółmi. Świetnie były przygotowane miejsca do zjedzenie i wypicia, stoliki z maleńkimi latarenkami ze świecą. Były w różnych częściach miasta lampy gazowe, pod którymi świetnie można było się ogrzać. A teraz najwyższy czas jest na zakupy. Bardzo dużo stoisk było z drewnianymi ozdobami, a było na co popatrzeć, bardzo podobały mi się rzeźbione w drewnie lampki do postawienia na oknie. Przewijały się też stoiska ze świecami, wyrobami z koronki, suszonymi owocami i piernikami, oraz wiele innych wyrobów. 


















Świeczniki czyż nie piękne, nie mogłam się napatrzeć.



Można posłuchać w określonych godzinach kolęd w wykonania chórów. 




W Dreźnie oprócz tego największego, najładniejszego i najciekawszego odbywa się po całym mieście wiele innych mniejszych jarmarków, czasem jest to po kilka straganów. Na najstarszym jarmarku, ale trochę skromniejszym przy Frauenkirche można spotkać szopkę.





Na końcu napiszę jeszcze, że tym razem do Drezna jechaliśmy z przygodami. Zaraz po przekroczeni granicy zatrzymała nas policja. Weszli sprawdzili czy kierowcy mają zapłacony podatek oraz ich dowody osobiste i puścili nas dalej. Ujechaliśmy parę kilometrów, byliśmy ok 30 km przed Dreznem i znów kolejny radiowóz nas zatrzymał, tym razem jeszcze sprawdzili dokumenty wszystkich podróżujących. Śmialiśmy się, że do trzech razy sztuka, ale po raz trzeci nas nie zatrzymali.

25 komentarzy:

  1. Każdy jarmark ma własny klimat. Bardzo spodobały mi się drewniane figurki i świeczniki ze szkła (chyba) wyglądające jak zrobione z lodu.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie dla tego niepowtarzalnego klimatu wybieram się na różne jarmarki gdy jest okazja :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wielki i z rozmachem ten drezdeński jarmark (no i oczywiście z tradycjami ;), wrażenia widzę mamy podobne ;), ja chętnie bym nabyła drewnianego dziadka do orzechów w mundurze, bo na naszym nie znalazłam odpowiedniego kandydata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tu byś znalazła odpowiedniego kandydata, tylko nie wiem czy cena byłaby odpowiednia. Jednak trzeba przyznać że wybór był bardzo duży.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. no, no, no! I na bogato, i kolorowo, i pysznie...
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny Jarmark Adwentowy. Lubię odwiedzać takie miejsca.
    W tym roku, trochę późno na wyjazd do Drezna.
    Pięknie wszystko opisałaś. A zdjęcia? są bajkowe.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jarmark jest co roku, więc jak nie w tym to w przyszłym lub w kolejnych latach zdążysz pojechać :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Lubię takie jarmarki:) Byłam w Dreźnie ale nie w okresie przedświatecznym. Przepiękne zdjęcia, od razu czuje się atmosferę zblizających się świąt:)
    Pozdrawiam gorąco:)
    nagietek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez bardzo lubię jarmarki :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. To jeszcze raz ja, nie mogę zostawić komentarza z bloga na WP

    http://moimisciezkami2nagietek.bloog.pl/

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od strony technicznej nie bardzo się znam, więc jeśli trzeba zmienić jakieś ustawienia to proszę daj znać co i gdzie mam zmienić.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. W Dreźnie byłam wieki temu ale ten przedświąteczny klimat uwieczniony w zdjęciach i opisie jest piekny. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Dreźnie byłam po raz trzeci i uważam, że całkiem inaczej miasto wygląda w czasie jarmarku, w okresie przedświątecznym, dużo bardziej mi się podobało.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Uwielbiam takie miejsca! Tyle różności - jest na co popatrzeć! Pozdrowienia zostawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie bym się znowu tam wybrała. Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. A jak drogo jest na tym jarmarku ?
    Wybieram się tam u nie wiem ile pieniędzy zabrać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy co się zamierza kupować, bo ceny raczej wysokie. Ja na jarmarku kupiłam tylko kubek wina i coś do zjedzenia. Struclę kupiłam w sklepie i tak samo smakowała jak te z jarmarku - próbowałam.
      Na drugim zdjęciu z góry w tle na niebiesko podświetlony jest market, w którym w podziemiach są dwa sklepy spożywcze, gdzie robiłam zakupy.

      Usuń
  11. Cudowności! Chcę się tam wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam, fajna strona i ciekawe info. Identyczne zdjęcia jak twoje znalazłam na tej stronie
    http://www.apetytnaswiat.pl/jarmark-bozonarodzeniowy-w-dreznie/#!prettyPhoto

    może skopiowali od ciebie bez twojej zgody

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety moje zdjęcia zostały skopiowane, bez mojej zgody.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Drezno to jeden z najpiękniejszych jarmarków na świecie... Sama magia, ale chyba ta długa tradycja robi swoje. Zdjęcia nie oddają tego, co jest na żywo, ale i tak są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja wiem jak się nazywa ta buła!!! To Handbrot i podobno można spróbować odtworzyć ją w domu:) To na wierzchu to powinna być kwaśna śmietanka- i tak nam właśnie zaserwowali, ale kto wie jakie są wersje. Bardzo podoba mi się Twój blog i z przyjemnością zatrzymam się tu na dłużej. Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam! W tym roku jadę na jarmarki ze szkoły (1 dzień). Chiałabym się zapytać, ile pieniędzy wypadałoby zabrać ze sobą (nie chcę nie wiadomo ile wydawać, ale jakś pamiątka by się przydała) Pozdrowienia ze Śląska!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie witam na moim blogu i bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione komentarze.
Komentarze od anonimów będą kasowane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...