Postanowiłam wrócić do jednego z moich wcześniejszych wyjazdów podczas którego miałam okazję odwiedzić Zamek Prezydencki w Wiśle. Miałam okazję oglądać go już wcześniej, ale zawsze tylko z zewnątrz i przez ogrodzenie. Aby udać się na zwiedzanie wnętrz, należy wcześniej się zapisać i z odpowiednim dokumentem tożsamości stawić się na pod bramą. Wówczas z przewodnikiem po wcześniejszym sprawdzeniu jak na lotnisku, można udać się na zwiedzanie Zamku Górnego i drewnianego kościółka a właściwie kaplicy.

Arcyksiążę cieszyński Fryderyk Habsburg zdecydował się w 1906 roku na wybudowanie w Wiśle na Zadnim Groniu modrzewiowego pałacyku myśliwskiego. Rok później już stał tutaj pałacyk, w którym Habsburg gościł miedzy innymi cesarza Niemiec Wilhelma II i cesarza Austrii Karola I.

Po I wojnie światowej w 1918 roku pałacyk został rozgrabiony przez austriackich górali. Wkrótce pałacyk jak inne dobra Habsburgów został znacjonalizowany i przeszedł na własność Ministerstwa Rolnictwa.

W 1927 roku Sejmik Śląski zdecydował, że pałacyk zostanie odremontowany i będzie służył jako rezydencja Prezydenta RP. Dzień po zakończeniu remontu, pałacyk spłonął doszczętnie.

Sejmik zdecydował, że na tym miejscu powstanie nowe rezydencja, tym razem murowana.

Nową rezydencję zaprojektował nieodpłatnie krakowski architekt prof, Adolf Szyszko-Bohusz wraz z dwoma innymi architektami Pronaszką i Podlewskim, którzy aranżowali wnętrza.

Projekt był bardzo nowatorski jak na tamte czasy i nawet obecnie niektóre rozwiązania zastosowane wydają się nam jeszcze nowatorskie.

W latach 1928-31 projekt został zrealizowany i w miejscu spalonego pałacyku powstał Zamek Dolny a powyżej wybudowano Zamek Górny, który miałam okazję zwiedzać.

15 stycznia 1931 Sejmik Śląski przekazał Zamek, a już sześć dni później ówczesny Prezydent Ignacy Mościcki przyjechał w odwiedziny i w kolejnych latach bywał tu regularnie, kilka razy w roku.

W czasie II wojny światowej Zamek był wykorzystywany przez wyższych dostojników niemieckiego SS. Po wojnie znów służył Prezydentowi RP.

Od 1948 roku kiedy zlikwidowano urząd Prezydenta RP Zamek przeszedł w ręce Urzędu Rady Ministrów, bywali tu między innymi Bierut, Gomółka, Cyrankiewicz czy Gierek.

Od 1981 roku Zamek stał się ośrodkiem wczasowym KWK Pniówek, a później Jastrzębskiej Agencji Turystycznej.

W czasie gdy był tu
ośrodek wczasowy obiekt miał szczęście do osób nim zarządzających, bo cenne meble zostały wyniesione i schowane w
magazynie.

W 2002 roku Zamek wrócił do Prezydenta RP, został wyremontowany i od 2005 roku znów był użytkowany przez ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.


Wróciły też na pokoje z magazynów cenne awangardowe meble wykonane z rur stalowych giętych i chromowanych, drewna, pluszu i skór np antylopy.


Zachowały się w pomieszczeniach również oryginalne żyrandole i kinkiety.

Obecny Prezydent RP Bronisław Komorowski również chętnie odwiedza rezydencję w Wiśle i spotyka się tu z innymi głowami państw czy przedstawicielami świata kultury, nauki i lokalnej społeczności.

W czasie zwiedzania możemy zobaczyć na parterze hol wejściowy, werandę, jadalnię salon i palarnię oraz na drugim piętrze gabinet Mościckiego i łazienkę.

W pokojach na pierwszym piętrze i pozostałych na drugim nocują goście, łącznie z Prezydentem RP więc nie są udostępnione do zwiedzania.

Na całość składają się Zamek Górny, który zwiedzałam, gdzie mieści się rezydencja Prezydenta RP, Zamek Dolny i Gajówka - obecnie część hotelowo-konferencyjna, oraz kaplicy św Jadwigi Śląskiej.

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Przyznam że miałam zupełnie inne wyobrażenie o tym jak tam wygląda w środku :)
OdpowiedzUsuńTeż myślałam że to inaczej będzie wyglądać, spodziewałam się przepychu. :)
UsuńW Wiśle bywam często, ale zamku (niestety) nie miałam okazji zwiedzać. Ciekawe wnętrza i kawał historii. Dziękuję za wirtualne zwiedzanie :) Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńWarto się wcześniej zapisać i wejść do środka, nie ma jak się samenu zobaczy.
UsuńPozdrawiam. :)
Bardzo fajnie się z Tobą zwiedzało :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńZapraszam znowu. :)))
UsuńPozdrawiam. :)
Ostatnio przejeżdżałem tamtędy, widzę, że warto się zapisać na zwiedzanie.
OdpowiedzUsuńOj warto.
Usuńto cale muzeum, meble i inne uzytkowe przedmioty jak w tamtych czasach...bardzo spodobala mi sie wanna..ciekawa wycieczka. sciskam
OdpowiedzUsuńWiększość wyposażenia jest bardzo nowoczesnego.
UsuńPozdrawiam :)
Głupio się przyznać, ale najbardziej spodobała mi się wanna i armatura :) Ogólnie rezydencja robi dobre wrażenie. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńMi hol i też łazienka :)
UsuńPozdrawiam. :)
Dzień po zakończeniu remontu, pałacyk spłonął doszczętnie - to się nazywa mega pech! Fajnie się z Tobą zwiedzało to miejsce, przyznam, że nigdy tam nie byłam:) Zwróciłam uwagę na wannę, jest klimatyczna. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSam od siebie nie spłonął, ktoś mu musiał w tym pomóc.
UsuńPozdrawiam. :)
Pałac znam tylko z zewnątrz...Całkowite zaskoczenie... Sądziłam, że wnętrze kapie od marmurów, złota, hebanowych mebli...Nie pozostawiono suchej nitki na Państwu Kwaśniewskich. To za ich czasu pałacyk był remontowany.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Też się spodziewałam przepychu, a tu wprost przeciwnie. Cóż najwięcej krzyczą ci co mało wiedzą.
UsuńPozdrawiam. :)
Widziałam , ale tylko z zewnątrz. Wnętrze całkiem ładnie wygląda i nie widać przepychu. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWarto osobiście zobaczyć.
UsuńPozdrawiam. :)
Z zewnątrz okropieństwo architektoniczne :) dla samych wnętrz warto tam być.
OdpowiedzUsuńMi się podoba również z zewnątrz, jak się komponuje z otaczającą go przyrodą.
UsuńPomimo tego, że tyle razy tam byłem to wnętrza nie zwidziałem :( Dziękuję i pozdrawiam. :)
OdpowiedzUsuńTo następnym razem już odwiedzisz zamek w środku.
UsuńPozdrawiam. :)
Dobre zdjęcia ... Podobało mi się zobaczyć w środku, są ciekawe stare rzeczy.
OdpowiedzUsuńpocałunek
Warto zobaczyć wnętrze.
UsuńPozdrawiam. :)
Dziękuję za zaproszenie :)
OdpowiedzUsuń