Swego czasu wybrałam się do Gliwic zobaczyć wieżę radiostacji i muzeum. Jednak nie miałam szczęścia, bo muzeum było zamknięte. Jakiś czas później będąc w Sztolni Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach postanowiłam zrobić drugie podejście. Podjechałam znów pod wieżę radiostacji z nadzieją, że tym razem wejdę do muzeum. Już myślałam, że znów na próżno przyjechałam, jednak tym razem okazało się, że jestem za wcześnie. Otwierali dopiero za pół godziny. Akurat odbywał się festyn na terenie radiostacji, to poszłam na lody, tu też byłam za wcześnie, bo lody nie zdążyły się zmrozić i też musiałam czekać, ale tylko dziesięć minut.
wtorek, 25 marca 2014
sobota, 22 marca 2014
Nazaré - Portugalia
Pisałam już wcześniej o plażach w Nazaré - klik, tym razem chciałabym pokazać miasteczko. Głównym celem naszego wyjazdu była oczywiście kąpiel w oceanie, ale wcześniej zatrzymaliśmy się na godzinkę na klifie u góry.
piątek, 21 marca 2014
Drewniany gród w Byczynie
W czasie jeden z wycieczek po odwiedzeniu Byczyny pojechaliśmy w stronę wsi Biskupice nad Zalew Retencyjny Brzózki na rzece Pratwie. Mieści się tutaj zbudowany niedawno, ale za to bardzo ciekawy drewniany gród rycerski stylizowany na średniowieczny.
W tym oto grodzie mieści się Polsko-Czeskie Centrum Szkolenia Rycerstwa. Właścicielem grodu rycerskiego jest Gmina Byczyna, zarządza nim Ośrodek Kultury w Byczynie, a obecnie prowadzone przez Opolskie Bractwo Rycerskie i Šermiřsky Spolek Jesenik. Idea powstania tego miejsca zrodziła się w trakcie Jarmarku Średniowiecznego w 2003 roku i po pozyskaniu środków udało się w latach 2006-07 wybudować drewniany gród, który stał się spora atrakcją w okolicy.
W grodzie możemy spodziewać się wielu atrakcji. W zależności od tego kiedy się wybierzemy możemy trafić na inscenizacje bitew rycerskich, pokazy katowskie, sceny inkwizycji i koncerty zespołów muzyki dawnej. W czasie odwiedziny turyści mogą nauczyć się fechtunku bronią średniowieczną,
szkolenie obejmuje rzut toporem, włócznią i nożem, strzelanie z łuku i
jazdę konną.
Na miejscu dla miłośników średniowiecznych atrakcji przygotowano
warsztaty kowalstwa, płatnerstwa i mincerstwa. Na terenie grodu znajduje się stajnia, zbrojownia i kuźnia. Jest tez muzeum tortur. Turyści odwiedzający gród mogą skorzystać z pokoi gościnnych oraz karczmy.
Odwiedzający mogą bez problemy korzystać z wszystkich atrakcji, co też chętnie jak widać czyniłam.
Gród otoczony jest palisadą, wysoką na 6 metrów. Możemy wybrać się na spacer wzdłuż całej palisady, skąd jest wspaniały widok na cały gród i jego atrakcje.
Chłopcy przebywający w grodzie w ramach letnich koloni mieszkali na terenie grodu w pokojach gościnnych i mieli zapewnione odpowiednie stroje jakie w średniowieczu nosili chłopcy.
Jak wcześniej wspomniałam można się tutaj nauczyć strzelania z łuku, co ćwiczyli młodzi adepci na przyszłego rycerza.
Gdy zakończymy zwiedzanie grodu warto wybrać się na spacer po okolicy, zwłaszcza warto wybrać się nad zalew, skąd rozpościerają się wspaniałe widoki na wodę.
Gród zbudowany jest na wyspie otoczonej naturalną fosą.
Na koniec o specjalnych mieszkańcach grodu - kozach, które można spotkać w czasie chodzenia wewnątrz, jak i spacerują poza grodem.
Dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze.
wtorek, 18 marca 2014
Spacer z przewodnikiem po Stodołach i Rudach
W ubiegłą niedzielę mimo niesprzyjającej aury zebrała się grupa ludzi, którzy z wielką ochotą wyruszyła na cykliczny spacer z przewodnikiem. Tym razem spacer był zmotoryzowany, bo na uczestników czekał w centrum miasta autobus komunikacji miejskiej. Wyruszyliśmy z Placu Wolności w Rybniku w kierunku Stodół dzielnicy miasta Rybnika.
niedziela, 16 marca 2014
Malownicza trasa Grossglockner Hochalpenstrasse
W czasie mojego pobytu w Austrii miałam okazję jak wiele milionów turystów jechać przepiękną trasą Grossglockner Hochalpenstrasse i zobaczyć najwyższy szczyt Austrii Grossglockner. Trasa ta należy do najbardziej malowniczych w Austrii.
Mieszkałam wówczas w wiosce Niederau należącej do Wildschönau. Mieliśmy typowy tyrolski hotel Alpenland, bardzo ładny, otoczony balkonami z mnóstwem kwiatów. W hotelu przyjęli nas tam bardzo gościnnie, aż szkoda było z niego wyjeżdżać.
sobota, 15 marca 2014
Huta szkła w Zawierciu
Podczas jednego z wyjazdów miałam okazję zwiedzić Hutę Szkła w Zawierciu. To co tam zobaczyłam zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie. Gdy przybyłam na miejsce, to w pierwszej chwili zastanawiałam się, czy warto wejść, bo patrząc na budynki, to nie zachęcały do wejścia.
środa, 12 marca 2014
Svaty Kopecek w Mikulovie - Czechy
Gdy ostatnio byłam na dłużej w Czechach spałam w Mikulovie. Choć nie mieliśmy w planie zwiedzania Mikulova, to stojąc przed naszym hotelem pięknie było widać zamek i to spowodowało, że jednak wieczorem pojechaliśmy na króciutki spacer. W czasie tego spaceru zobaczyłam wzgórze z kapliczkami na szczycie i bardzo mnie zaciekawiły. Zasięgnęłam języka i okazało się, że jest to Svaty Kopecek czyli Święty Pagórek mówiąc po naszemu.
poniedziałek, 10 marca 2014
Sanktuarium MB Fatimskiej w Turzy Śląskiej
Gdy w niedzielny ranek zobaczyłam za oknem ładną pogodę, zdecydowałam się gdzieś pojechać. Nie bardzo wiedziałam gdzie się wybrać. Wychodząc z domu powiedziałam rodzinie, że pojadę tam gdzie mnie droga zaprowadzi. Tak sobie jechałam, aż spostrzegłam, że jadę drogą w stronę Chałupek. Po drodze zauważyłam wieże kościoła w Turzy Śląskiej i postanowiłam tam skręcić.
Turza Śląska jest to malownicza wieś położona na południu województwa śląskiego, nie daleko granicy z Czechami.
Gdy przyjechałam na parking przed kościołem, to było tam tylko kilku rowerzystów. W pierwszej chwili pomyślałam, że wszystko jest pozamykane i nic nie zobaczę, ale miałam szczęście i boczne drzwi do kościoła były otwarte.
Nawet się zdziwiłam, bo w środku było kilku ludzi, a spodziewałam się pustego kościoła. Zrobiłam trochę zdjęć, starając się nie przeszkadzać modlącym się w kościele.
Przed bocznym wejściem do kościoła znajduje się mało udany pomnik Jana Pawła II. Gdy popatrzy się z bliska na twarz, to nie bardzo przypomina naszego papieża.
W Turzy bardzo długo nie było kościoła, po II wojnie światowej mieszkańcy zaczęli się starać o własną świątynie i w 1947 roku rozpoczęto budowę.
Szukano patrona do budowanego kościoła i w czasie nabożeństw majowych ks Kasperczyk zaproponował Matkę Boską Fatimską w związku z 30 rocznicą objawień fatimskich. Propozycja została przyjęta z entuzjazmem przez mieszkańców.
W 1948 roku po półtorarocznej budowie, kościół został konsekrowany.
W głównym ołtarzu został umieszczony obraz Matki Boskiej Fatimskiej namalowany przez Franciszka Worek z Rupienki koło
Kamesznicy. Na obrazie Matka Boża została przedstawiona w złoconej szacie i z różańcem w ręku czyli tak opisały jak dzieci z Fatimy podczas majowego
objawienia.
Kościół bardzo szybko upodobali sobie pielgrzymi i licznie przybywali zarówno z kraju jak i z zagranicy. Z mojej parafii również są organizowany wyjazdy np na nocne czuwania.
Z czasem do tego miejsca przylgnęła samoistnie nazwa "Śląska Fatima".
Koronacji obrazu Matki Boskiej Fatimskiej dokonał ks. abp.
Józef Kowalczyk w dniu 13 czerwca 2004 roku. Do koronacji użyto złotej korony, wysadzana kamieniami szlachetnymi.
W kościele w Turzy Śląskiej obraz Matki Bożej Fatimskiej jako pierwszy w Polsce
został ukoronowany, na dodatek koronami papieskimi.
W internecie znalazłam informację, że na 40 rocznicę objawień fatimskich do sanktuarium przybyli pielgrzymi aż z 223 polskich parafii.
Sanktuarium słynie z łask, pierwsze notatki o doznanych łaskach pochodzą już z 1952 roku. Liczne wota możemy zobaczyć w głównym ołtarzu.
Aby nie było tak różowo, to można poczytać relacje jak szykanowano proboszcza, wzywając go na milicję, wręczając mandaty, oskarżono go nawet
o szpiegostwo.
Szykany nie ominęły również pielgrzymów udających się do sanktuarium. Władze
czasem zachowywały się dziecinnie, ale utrudniały życie pielgrzymów poprzez karanie mandatami kierowców, ustawianie zapór na trasach autokarów, czy na dworcach kolejowych nie sprzedawano biletów zbiorowych tylko pojedyncze.
W 1978 roku pierwsi ludzie świeccy przyszli zapytać czy mogliby się wieczorem pomodlić w kościele, w kolejnym miesiącu przyszło ich więcej, i więcej, i więcej.
Obecnie w każdym miesiącu w nocy z 29 na 30 odbywa się nocne czuwanie.
Od maja do października w każdą niedzielę po 13 odbywają się odpusty, w których biorą licznie udział pielgrzymi.
W czasie wszystkich uroczystości w sanktuarium oprócz tradycyjnej Mszy św z kazaniem dla pielgrzymów przygotowany jest przygotowana bardzo bogata oprawa
liturgiczna.
Pielgrzymi po Mszy św. mogą wziąć udział w modlitwie różańcowej, procesji światła, w nieszporach czy w adoracji, każdy znajdzie coś dla siebie.
Jako, że kościół nie jest zbyt duży, przygotowano dla pielgrzymów tzw Rajski Plac z posadowioną pośrodku studnią. Są tam też ustawione konfesjonały, gdzie chętni mogą skorzystać z sakramentu pokuty.
Na placu przed kościołem rozmieszczono Stacje Drogi Krzyżowej i 20 kaplic Różańcowych.
Dzięki temu pielgrzymi nie tłoczą się w jednym miejscu tylko rozchodzą na większym terenie.
Trzeba przyznać, że wszystko jest bardzo ładnie zadbane, widać dobrego gospodarza.
Z jednej strony kościoła jest Rajski Plac, a z drugiej strony budowane jest probostwo.
Za probostwem schodząc ze wzgórza udeptaną ścieżką możemy spotkać kilka krzyży z ciekawymi tabliczkami, "Za dzieci i rodziców, za rodziny odmawiające wspólnie różaniec" - jest to tzw Kalwaria.
Wracając do góry spotykamy figurę Matki Boskiej Fatimskiej z trzema pastuszkami.
Dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)