poniedziałek, 26 grudnia 2016

Grota Narodzenia Pańskiego w Betlejem

Długo nie pisałam, ale w święta postanowiłam napisać o szczególnym dla mnie miejscu, którym jest Grota Narodzenia w Betlejem. Jestem bardzo szczęśliwa, że dane mi było tam być. Choć już minęło trochę czasu od mojej wizyty, to ta wizyta nadal jest jak żywa w mojej pamięci. Uznałam, że Boże Narodzenie jest to odpowiedni czas, aby o tym napisać. Piszę też z nadzieją, że będzie mi dane kiedyś tam pojechać. Ponoć czasem marzenia się spełniają.




Grota znajduje się w krypcie pod ołtarzem w Bazylice Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Do krypty można dostać się schodami umieszczonymi po obu stronach ołtarza bazyliki, a także z franciszkańskiego kościoła św. Katarzyny. Jednak aby nie było zamieszania turyści i pielgrzymi schodzą schodami po prawej stronie ołtarza. Aby dostać się do groty zazwyczaj trzeba swoje odstać w kolejce.


Kiedy już przyjdzie nasza kolej i zejdziemy na dół trafiamy do prostokątnego pomieszczenia o wymiarach: 12,3 m długości, 3,5 m szerokości i 3 m wysokości. W jego centralnej części znajduje się prawosławny ołtarz, pod którym znajduje się pochodząca z 1717 roku srebrna czternastoramienna gwiazda z napisem "Virgine Maria Jesus Christus natus est 1717" co oznacza "Tu z Maryi Dziewicy narodził się Jezus Chrystus". Według tradycji chrześcijańskich jest to miejsce narodzenia Jezusa.



Z prawej strony od prawosławnego ołtarza znajduje się ołtarz katolicki, który umiejscowiony jest tam gdzie miał stać żłóbek, do którego Maryja po urodzeniu Jezusa, złożyła go owiniętego w pieluszki. Relikwie żłóbka znajdują się w Rzymie w Bazylice Matki Boskiej Większej, dlatego od momentu gdy w bazylice znalazły się relikwie Żłóbka nazywana jest też Matki Bożej przy Żłóbku. Miejsce to jest właściwie dziurą w skale, chociaż dzisiaj jest ona obłożona marmurem, a w przeszłości była jeszcze wykończona srebrem. Naprzeciw prawosławnego ołtarza narodzenia znajduje się ołtarz poświęcony Pokłonowi Mędrców ze Wschodu ze sceną przedstawiającą Objawienie Pańskie.



Wnętrze groty nie ma naturalnego światła z zewnątrz, tylko oświetlane jest oprócz lamp elektrycznych -  53 lampami oliwnymi. Ich użycie ściśle reguluje obowiązujące na terenie bazyliki Status Quo. Do kościoła rzymskokatolickiego należy 19 dużych lamp u sklepienia groty oraz cztery lampy, które dzień i noc palą się w pobliżu srebrnej gwiazdy przy miejscu narodzenia. Ściany groty okrywa ogniotrwała tapeta z 1874 roku, dar prezydenta Republiki Francuskiej Patrice'a Mac-Mahona. Umieszczono ja tutaj po tragicznym pożarze z 1869 roku, kiedy przez nieuwagę pielgrzymów zapaliła się kotara ozdabiająca ściany groty.



Grota Narodzenia jest to takie miejsce, gdzie przybywają ludzie z całego świata. Każdy kto przyjedzie do Betlejem obowiązkowo chce dostać się do miejsca narodzenia Jezusa, o którym zazwyczaj słyszał tylko w kościele lub czytał w jednej z Ewangelii Pisma Świętego. Przepełniała mnie radość, że mogę to cudowne miejsce zobaczyć na własne oczy. Już na miejscu obok ołtarza stoi prawosławny zakonnik, który pogania ludzi odwiedzających grotę. Wiadomo, że dużo jest ludzi odwiedzających grotę i kolejka ciągnie się przez pół bazyliki, więc ma co robić. Gdy przychodzi nasza kolej, wówczas schodzimy na kolana i po czworakach wchodzimy pod ołtarz, aby dotknąć i ucałować srebrną gwiazdę.


Mam nadzieję, że jeszcze o mnie pamiętacie, ostatni rok bardzo zaniedbałam bloga swojego i odwiedziny u Was. Sytuacja rodzinna spowodowała, że straciłam pasję pisania i wstawiania zdjęć na bloga, za to podróżowanie zawiesiłam na parę miesięcy, ale później wróciłam na dawne tory, więc będzie o czym pisać.

13 komentarzy:

  1. Byłam tam kilka lat temu. Relację z tego pobytu i moje wielkie zdziwienie można zobaczyć tu: http://mojepodrozeliterackie.blogspot.com/search/label/Betlejem?m=0

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Fajnie to opisałaś i po wizycie w Rzymie chcialoby sie siegnac dalej - moze akurat do Betlejem :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno każdy z chrześcijan chciałby choć raz w życiu odwiedzić to miejsce. Cieszymy się, że znowu jesteś i czekamy na nowe relacje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Również marzy mi się podróż do Jerozolimy i okolic.
    Z całą pewnością wizyta w takim miejscu musi być niezapomnianym przeżyciem.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od tej srebrnej gwiazdy wszystko się zaczęło. Bardzo interesujący wpis.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna podroz do Jerozolimy marze zobaczyc Grote Narodzenia Panskiego piekna relacja serdecznie pozdrawiam
    SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2017 ROKU



    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chciałabym zobaczyć to miejsce choć raz wżyciu. Przerazają mnie tylko te tłumy ludzi...
    Pozdrawiam, szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj, bardzo się cieszę że jesteś!! Miejsce cudowne, niestety nie byłam, ale z Twojego przekazu "czuć" cud narodzin i magię. Móc pochylić się w takim miejscu to szczęście!!!
    Pomyślności w Nowym Roku!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne miejsce, chyba marzenie każdego chrześcijanina, by być i widzieć je na własne oczy.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczesliwego Nowego Roku!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczęśliwego 2017 roku!
    Pozdrawiam!
    Ewa R.

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam tam. Nie ukrywam, że chętnie bym tam wróciła.

    OdpowiedzUsuń
  13. Będąc w Egipcie koniecznie musiałem pojechać do Jerozolimy. Podróż trwała prawie całą Szarm el-Szejk ale było warto... Jest to wyjątkowe miejsce. Wkrótce mam zamiar opisać pobyt w Jerozolimie więc zapraszam serdecznie na mojego bloga: https://bakcylpodrozy.blogspot.com/
    Pozdrawiam i życzę dalszych inspirujących wypraw! :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie witam na moim blogu i bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione komentarze.
Komentarze od anonimów będą kasowane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...