niedziela, 11 listopada 2012

Góra Ośmiu Błogosławieństw - Izrael


Podczas mojej wizyty w Izraelu mieszkałam początkowo w Tyberiadzie w hotelu z widokiem na jezioro Genezaret. W pierwszych dniach odwiedziliśmy różne miejsca w otoczeniu jeziora. Jako pierwsze miejsce odwiedziliśmy Górę Błogosławieństw miejsce znane z "Kazań na górze". Jadąc tu nasz przewodnik Dawid opowiedział nam o tym miejscu, które związane jest Jezusem. To tu wygłaszał on swoje nauki, które obecnie znamy jako "Kazania na górze". Do najbardziej znanych części kazań należą modlitwa "Ojcze nasz" oraz "Osiem Błogosławieństw".


 

Jadąc autokarem z Tyberiady do kościoła na mszę mogliśmy podziwiać otaczającą nas krajobraz. W większości były to puste przestrzenie w różnych odcieniach żółtego i brązu. Co jakiś czas pojawiały się plantacje bananowe czy gaje oliwne. Roślinność można było podziwiać tam gdzie człowiek doprowadził wodę.



 

Dojechaliśmy w końcu do celu, z parkingu poszliśmy w stronę kościoła gdzie miała się odbyć nasza pierwsza msza św w Ziemi Świętej. Idąc miałam wrażenie jakbym trafiła do ogrodu botanicznego, gdzie mogę podziwiać tak różnorodną roślinność otaczającą sanktuarium. Dopiero z jeziora Galilejskiego zrobione zdjęcie pokazuje jak to wygląda z daleka - jak oaza na pustyni.
Góra Ośmiu błogosławieństw położona jest nad jeziorem Galilejskim w pobliżu doliny Tabgha. Na zboczu góry już w IV wieku była kaplica, jej ruiny znaleźli archeolodzy na podstawie relacji pewnej hiszpanki, która w tamtym czasie odbyła pielgrzymkę po Ziemi Świętej. To właśnie z jej notatek dowiadujemy się „Blisko na górze znajduje się grota, Jezus zachodząc do niej wygłosił błogosławieństwa”. Stąd nazwa wniesienia: Góra Ośmiu Błogosławieństw.









Powoli dochodzimy do kościoła. Został zbudowany w 1937 roku według projektu włoskiego architekta Antonio Barluzziego, który zaprojektował więcej obiektów w Ziemi Świętej. Większość z nich miałam okazje zobaczyć, ale o nich będę pisała w późniejszym czasie. Barluzzi swoje projekty opierał na Piśmie Świętym i w każdym z budynków można się doszukać jakichś elementów biblijnych. W przypadku tego kościoła mamy osiem błogosławieństw i ośmioboczny kościół. We wnętrzu kopuły znajduje się osiem witraży z tekstami błogosławieństw w języku łacińskim. Sam wystrój kościoła jest bardzo skromy. Na samym środku znajduje się ołtarz, nad którym na czterech kolumienkach znajduje się alabastrowy łuk. Okna są małe i podłużne z których kiedyś rozpościerał się piękny widok na jezioro Genezaret i Galileę, podobnie jak z otaczającego kościół portyku z kolumienkami. Z czasem jednak drzewa urosły i zasłaniają piękny widok. Przed kościołem znajduje się placyk z przepiękną mozaiką. 











 

 

 

Sanktuarium i znajdującym się tu domem pielgrzyma oraz otaczającymi wszystko ogrodami zajmują się siostry Franciszkanki Niepokalanego Serca Maryi. 
To miejsce odwiedziło dwóch papieży. W 1964 roku był tu Paweł VI, którego wizytę upamiętnia tablica znajdująca się w kościele. Jan Paweł II również odwiedził to miejsce w roku 2000 i gdzieś czytałam, że podczas mszy św, którą tu odprawił było największe spotkanie chrześcijan od czasów Jezusa.



 

Dla pielgrzymów zostały przygotowane miejsca gdzie mogą uczestniczyć we mszy św na powietrzu. Jest to coś niesamowitego, kiedy siedząc na kamiennych ławkach i uczestnicząc we mszy św jednocześnie patrzy się miedzy krzewami na jezioro Genezaret. 
Wracając do autokaru zahaczyliśmy o sklep z pamiątkami, a później wszyscy zjawiliśmy się w barku. Nasz przewodnik Dawid polecił nam napicie się soku z granatu i mimo, że mały kubeczek kosztował 3$, to każdy z ochotą wypił przepyszny sok w tym upale.
Zarówno z barku jak i z parkingu rozpościerał się wspaniały widok na jezioro Genezaret oraz na Galileę. Przy okazji prawie każdy robił sobie zdjęcie w otoczeniu kolorowych bugenwilli z piękną panoramą w tle.
Sanktuarium na Górze Błogosławieństw leży w pobliżu Kafarnaum, do którego udaliśmy się po odwiedzenia wcześniej jeszcze kościoła Prymatu św Piotra. Koleje relacje z wizyty w Izraelu będą w przyszłości, przeplatane krajowymi wyjazdami.

8 komentarzy:

  1. Są piękne miejsca na Ziemi. W każdym jej zakątku zdarza się zobaczyć piękne rośliny i wspaniałe widoki.Ciepły klimat tego miejsca sprzyja różnorodności roślin. Dziwny kościół, nie przypomina polskich, wielkich a czasem monumentalnych budowli. Zdjęcia w pełni oddają dziwną urodę tamtej krainy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden kościół w Izraelu nie przypominał naszych krajowych kościołów, całkiem inny wystrój i klimat.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. ...jak ja lubię takie wpisy, takie mini-artykuły, z których dowiaduję się wszystkiego co wiedzieć winnam :) i zdjęcia, dopełniające całość...
    Miło się zwiedzało!
    Kreślę pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielkie dzięki za post o Górze Błogosławieństw. To wyjątkowy zakątek w Ziemi Świętej.Cudownie opisałaś to magiczne miejsce.
    Marzę o powrocie chociaż na 8 dni.
    Twoje zdjęcia są fantastyczne.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Może marzenie się spełni i wrócisz tam kiedyś :) Dla przykładu od nas z kościoła już po raz trzeci będzie organizowany wyjazd jesienią przyszłego roku.

    OdpowiedzUsuń
  5. a widzisz, mnie się Izrael marzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bądź dobrej myśli marzenia się spełniają :)

      Usuń

Serdecznie witam na moim blogu i bardzo dziękuję za odwiedziny, a także za pozostawione komentarze.