Gdy w niedzielny ranek zobaczyłam za oknem ładną pogodę, zdecydowałam się gdzieś pojechać. Nie bardzo wiedziałam gdzie się wybrać. Wychodząc z domu powiedziałam rodzinie, że pojadę tam gdzie mnie droga zaprowadzi. Tak sobie jechałam, aż spostrzegłam, że jadę drogą w stronę Chałupek. Po drodze zauważyłam wieże kościoła w Turzy Śląskiej i postanowiłam tam skręcić.
Turza Śląska jest to malownicza wieś położona na południu województwa śląskiego, nie daleko granicy z Czechami.
Gdy przyjechałam na parking przed kościołem, to było tam tylko kilku rowerzystów. W pierwszej chwili pomyślałam, że wszystko jest pozamykane i nic nie zobaczę, ale miałam szczęście i boczne drzwi do kościoła były otwarte.
Nawet się zdziwiłam, bo w środku było kilku ludzi, a spodziewałam się pustego kościoła. Zrobiłam trochę zdjęć, starając się nie przeszkadzać modlącym się w kościele.
Przed bocznym wejściem do kościoła znajduje się mało udany pomnik Jana Pawła II. Gdy popatrzy się z bliska na twarz, to nie bardzo przypomina naszego papieża.
W Turzy bardzo długo nie było kościoła, po II wojnie światowej mieszkańcy zaczęli się starać o własną świątynie i w 1947 roku rozpoczęto budowę.
Szukano patrona do budowanego kościoła i w czasie nabożeństw majowych ks Kasperczyk zaproponował Matkę Boską Fatimską w związku z 30 rocznicą objawień fatimskich. Propozycja została przyjęta z entuzjazmem przez mieszkańców.
W 1948 roku po półtorarocznej budowie, kościół został konsekrowany.
W głównym ołtarzu został umieszczony obraz Matki Boskiej Fatimskiej namalowany przez Franciszka Worek z Rupienki koło
Kamesznicy. Na obrazie Matka Boża została przedstawiona w złoconej szacie i z różańcem w ręku czyli tak opisały jak dzieci z Fatimy podczas majowego
objawienia.
Kościół bardzo szybko upodobali sobie pielgrzymi i licznie przybywali zarówno z kraju jak i z zagranicy. Z mojej parafii również są organizowany wyjazdy np na nocne czuwania.
Z czasem do tego miejsca przylgnęła samoistnie nazwa "Śląska Fatima".
Koronacji obrazu Matki Boskiej Fatimskiej dokonał ks. abp.
Józef Kowalczyk w dniu 13 czerwca 2004 roku. Do koronacji użyto złotej korony, wysadzana kamieniami szlachetnymi.
W kościele w Turzy Śląskiej obraz Matki Bożej Fatimskiej jako pierwszy w Polsce
został ukoronowany, na dodatek koronami papieskimi.
W internecie znalazłam informację, że na 40 rocznicę objawień fatimskich do sanktuarium przybyli pielgrzymi aż z 223 polskich parafii.
Sanktuarium słynie z łask, pierwsze notatki o doznanych łaskach pochodzą już z 1952 roku. Liczne wota możemy zobaczyć w głównym ołtarzu.
Aby nie było tak różowo, to można poczytać relacje jak szykanowano proboszcza, wzywając go na milicję, wręczając mandaty, oskarżono go nawet
o szpiegostwo.
Szykany nie ominęły również pielgrzymów udających się do sanktuarium. Władze
czasem zachowywały się dziecinnie, ale utrudniały życie pielgrzymów poprzez karanie mandatami kierowców, ustawianie zapór na trasach autokarów, czy na dworcach kolejowych nie sprzedawano biletów zbiorowych tylko pojedyncze.
W 1978 roku pierwsi ludzie świeccy przyszli zapytać czy mogliby się wieczorem pomodlić w kościele, w kolejnym miesiącu przyszło ich więcej, i więcej, i więcej.
Obecnie w każdym miesiącu w nocy z 29 na 30 odbywa się nocne czuwanie.
Od maja do października w każdą niedzielę po 13 odbywają się odpusty, w których biorą licznie udział pielgrzymi.
W czasie wszystkich uroczystości w sanktuarium oprócz tradycyjnej Mszy św z kazaniem dla pielgrzymów przygotowany jest przygotowana bardzo bogata oprawa
liturgiczna.
Pielgrzymi po Mszy św. mogą wziąć udział w modlitwie różańcowej, procesji światła, w nieszporach czy w adoracji, każdy znajdzie coś dla siebie.
Jako, że kościół nie jest zbyt duży, przygotowano dla pielgrzymów tzw Rajski Plac z posadowioną pośrodku studnią. Są tam też ustawione konfesjonały, gdzie chętni mogą skorzystać z sakramentu pokuty.
Na placu przed kościołem rozmieszczono Stacje Drogi Krzyżowej i 20 kaplic Różańcowych.
Dzięki temu pielgrzymi nie tłoczą się w jednym miejscu tylko rozchodzą na większym terenie.
Trzeba przyznać, że wszystko jest bardzo ładnie zadbane, widać dobrego gospodarza.
Z jednej strony kościoła jest Rajski Plac, a z drugiej strony budowane jest probostwo.
Za probostwem schodząc ze wzgórza udeptaną ścieżką możemy spotkać kilka krzyży z ciekawymi tabliczkami, "Za dzieci i rodziców, za rodziny odmawiające wspólnie różaniec" - jest to tzw Kalwaria.
Wracając do góry spotykamy figurę Matki Boskiej Fatimskiej z trzema pastuszkami.
Dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze.