niedziela, 5 stycznia 2014

Zamek Prezydencki w Wiśle

Postanowiłam wrócić do jednego z moich wcześniejszych wyjazdów podczas którego miałam okazję odwiedzić Zamek Prezydencki w Wiśle. Miałam okazję oglądać go już wcześniej, ale zawsze tylko z zewnątrz i przez ogrodzenie. Aby udać się na zwiedzanie wnętrz, należy wcześniej się zapisać i z odpowiednim dokumentem tożsamości stawić się na pod bramą. Wówczas z przewodnikiem po wcześniejszym sprawdzeniu jak na lotnisku, można udać się na zwiedzanie Zamku Górnego i drewnianego kościółka a właściwie kaplicy.



Arcyksiążę cieszyński Fryderyk Habsburg zdecydował się w 1906 roku na wybudowanie w Wiśle na Zadnim Groniu modrzewiowego pałacyku myśliwskiego. Rok później już stał tutaj pałacyk, w którym Habsburg gościł miedzy innymi cesarza Niemiec Wilhelma II i cesarza Austrii Karola I.




Po I wojnie światowej w 1918 roku pałacyk został rozgrabiony przez austriackich górali. Wkrótce pałacyk jak inne dobra Habsburgów został znacjonalizowany i przeszedł na własność Ministerstwa Rolnictwa. 

 

W 1927 roku Sejmik Śląski zdecydował, że pałacyk zostanie odremontowany i będzie służył jako rezydencja Prezydenta RP. Dzień po zakończeniu remontu, pałacyk spłonął doszczętnie.

 

Sejmik zdecydował, że na tym miejscu powstanie nowe rezydencja, tym razem murowana.

 

Nową rezydencję zaprojektował nieodpłatnie krakowski architekt prof, Adolf Szyszko-Bohusz wraz z dwoma innymi architektami Pronaszką i Podlewskim, którzy aranżowali wnętrza. 

 

Projekt był bardzo nowatorski jak na tamte czasy i nawet obecnie niektóre rozwiązania zastosowane wydają się nam jeszcze nowatorskie. 

 

W latach 1928-31 projekt został zrealizowany i w miejscu spalonego pałacyku powstał Zamek Dolny a powyżej wybudowano Zamek Górny, który miałam okazję zwiedzać. 

 

15 stycznia 1931 Sejmik Śląski przekazał Zamek, a już sześć dni później ówczesny Prezydent Ignacy Mościcki przyjechał w odwiedziny i w kolejnych latach bywał tu regularnie, kilka razy w roku. 

 

W czasie II wojny światowej Zamek był wykorzystywany przez wyższych dostojników niemieckiego SS. Po wojnie znów służył Prezydentowi RP. 

 

Od 1948 roku kiedy zlikwidowano urząd Prezydenta RP Zamek przeszedł w ręce Urzędu Rady Ministrów, bywali tu między innymi Bierut, Gomółka, Cyrankiewicz czy Gierek. 
 
 

Od 1981 roku Zamek stał się ośrodkiem wczasowym KWK Pniówek, a później Jastrzębskiej Agencji Turystycznej. 

 

W czasie gdy był tu ośrodek wczasowy obiekt miał szczęście do osób nim zarządzających, bo cenne meble zostały wyniesione i schowane w magazynie. 

 

W 2002 roku Zamek wrócił do Prezydenta RP, został wyremontowany i od 2005 roku znów był użytkowany przez ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. 

 

 

Wróciły też na pokoje z magazynów cenne awangardowe meble wykonane z  rur stalowych giętych i chromowanych, drewna, pluszu i skór np antylopy. 






Zachowały się w pomieszczeniach również oryginalne żyrandole i kinkiety.

 

Obecny Prezydent RP Bronisław Komorowski również chętnie odwiedza rezydencję w Wiśle i spotyka się tu z innymi głowami państw czy przedstawicielami świata kultury, nauki i lokalnej społeczności.

 

W czasie zwiedzania możemy zobaczyć na parterze hol wejściowy, werandę, jadalnię salon i palarnię oraz na drugim piętrze gabinet Mościckiego i łazienkę. 

 

W pokojach na pierwszym piętrze i pozostałych na drugim nocują goście, łącznie z Prezydentem RP więc nie są udostępnione do zwiedzania.

 

Na całość składają się Zamek Górny, który zwiedzałam, gdzie mieści się rezydencja Prezydenta RP, Zamek Dolny i Gajówka - obecnie część hotelowo-konferencyjna, oraz kaplicy św Jadwigi Śląskiej. 



Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze.

piątek, 3 stycznia 2014

Koncert sylwestrowy w Rybniku

Dopiero co przygotowywałam się do wyjścia na sylwestra, a już mamy któryś kolejny dzień nowego roku, jak ten czas szybko leci. Powoli można uznać, że staje się u mnie tradycją, iż Sylwestra spędzam w Teatrze Ziemi Rybnickiej w Rybniku na Koncercie Sylwestrowym. Dla mnie jest to wyśmienity sposób na przywitanie Nowego Roku. W tym roku koncert prowadził wspaniały tenor Wiesław Ochman. W swojej roli jako prowadzącego świetnie się spełnił, bo potrafił rozbawić publiczność muzycznymi i nie tylko anegdotami oraz innymi humorystycznymi opowieściami. 

 

 

 

 

 

 

W czasie koncertu Ochmanowi towarzyszyły mu dwie piękne panie. Były to Aleksandra Stokłosa piękna brunetka o sopranowym głosie oraz Renata Dobosz blondynka o głosie mezzosopran. Dodatkowo obie panie oprócz wspaniałego głosu zachwycały publiczność przepięknymi kreacjami. 

 

 

 

Warto dodać, że koncert uatrakcyjniła para taneczna, która świetnie tańczyła przy akompaniamencie orkiestry, więc było na co popatrzeć. Zarówno solistom jak i parze tanecznej akompaniowała orkiestra Filharmonii Rybnickiej, którą dyrygował Adam Żaak. Dyrygent poza dyrygowaniem orkiestrą posiada także inne zdolności, został obdarzony wspaniałym głosem - barytonem. W jego wykonaniu mieliśmy okazję również posłuchać kilku utworów. W drugiej części członkowie orkiestry wyszli na scenę w iście sylwestrowej atmosferze - zaopatrzeni w kolorowe włosy i różne świecące gadżety.

 

 

 

 

 

 

 

 

Koncert składał się z dwóch części, pierwsza przed północą, później przerwa z poczęstunkiem, a druga część rozpoczęła się po toaście noworocznym i złożeniu życzeń. Jak zwykle koncertem była zachwycona i mam nadzieję, że na kolejnego sylwestra dyrekcja teatru znów zorganizuje koncert sylwestrowy 






























To by było na tyle.
Dziękuję wszystkim za życzenia noworoczne.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...